«

»

maj 19

Wydrukuj to Wpis

Co robić w razie wypadku

Śmigłowiec ratunkowy w akcji

Współcześni producenci sprzętu podkręcają parametry nart, by jeździło się szybciej, a my jadąc, często nie zdajemy sobie sprawy z naszej prędkości.

Na nartach, gdzie nie mamy żadnych zabezpieczeń, rozwijamy te same prędkości co w autach, gdzie chroni nas szereg poduszek powietrznych, pasy i inne systemy.

Przeciętnie jeżdżący narciarz osiąga na nartach prędkość 50-60 km/h.

Nadmierna prędkość, niedostosowana do swoich umiejętności, nieodpowiednio dobrzany i skonfigurowany sprzęt. Narciarz wjeżdżający w słup, wybijający się na muldzie, źle lądujący po skoku, czy zderzający się z innym użytkownikiem stoku.

Wielu z Was na pewno widziało kiedyś wypadek narciarski.

Złamana noga, ręka czy kręgosłup nie są niczym przyjemnym, jednak dobrze jest zastanowić się, co należy zrobić gdy jesteśmy świadkami lub uczestnikami wypadku…

Jak się zabezpieczyć ?

Na pewno trzeba zacząć od wykupienia polisy ubezpieczeniowej. W przypadku jej barku, ratownicy oczywiście nas uratują, ale do domu dostaniemy ogromny rachunek za akcję ratowniczą i hospitalizację, nie raz sięgający kilku tysięcy euro.

Ubezpieczenie:

Wielu ubezpieczycieli oferuje ubezpieczenia przez internet. Polisy można też kupić na granicach Polski, w punktach poszególnych ubezpieczalni.

W krajach alpejskich mamy możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia razem ze ski passem – wtedy numer polisy jest na naszym skipasie.

Ciekawą opcją ubezpieczenia są również karty, jak np. EURO>26, w wersji WORLD otrzymujemy bardzo dobre assistane i ubezpieczenie KL i NNW.

 

Drugą rzeczą. w którą warto się zaopatrzyć, są ochraniacze.

Najbardziej podstawowym jest kask.

Kolejnym ważnym ochraniaczem jest tzw. żółw – jest to ochraniacz na kręgosłup. Wiele ubezpieczalni oferuje zniżki na ubezpieczenia narciarskie osobom, które jeżdżą z żółwiem.

[important]

W wielu krajach alpejskich istnieje prawny obowiązek jeżdżenia w kasu dzieci do lat 15.
W Polsce wprowadzono przepis nakazujący jeżdżenie w kasku do 16. roku życia.

Jeżeli jeździmy z dzieckiem, które kasku nie ma, możemy spodziewać się mandatu. Jeżeli natomiast wysyłamy dziecko bez kasku do szkółki narciarskiej, instruktor ma prawo odmówić przyjęcia dziecka na zajęcia.

[/important]

Co robić, jeśli widzę wypadek?

Postaraj się zapamiętać, kto skąd jechał, w którym miejscu doszło do zderzenia oraz kto był jak ubrany – ma to znaczenie później przy składaniu zeznań policji.

Podejdź do poszkodowanych, rozeznaj się, czy wypadek był poważny. Jeżeli ktoś nie może wstać, oddychać spokojnie, kręci mu się w głowie, czym prędzej odśnież narty swoje i poszkodowanego i wbij je w śnieg pionowo, robiąc z nich literę X, ok 3 metrów powyżej leżącego poszkodowanego. Koniecznie wbij narty „wierzchem” – w kierunku góry, da to sygnał pozostałym użytkownikom stoku, że miał miejsce wypadek i powinni uważać przejeżdżając w pobliżu. X z nart, jest również znakiem który ułatwia służbom ratowniczym w ustaleniu miejsca, do którego mają dotrzeć.

Następnie rozeznaj, co dokładnie komu się stało. Podając więcej szczegółowych informacji przy połączeniu ze służbami ratowniczymi ułatwiasz im zadanie – wiedzą, jaki jest stan poszkodowanych i co mają ze sobą zabrać. Radykalnie skraca to czas przyjazdu.

Po zabezpieczeniu terenu wezwij pomoc. Większość państw posiada system alarmowy pod numerem 112. Dzwoniąc tam możemy zgłosić wypadek. Należy jednak przed wyjazdem do danego kraju sprawdzić numer do służb ratowniczych. Może się bowiem okazać, że dany kraj stosuje inny numer niż 112.

Pamiętaj, by nie krzyczeć do słuchawki, niczego tym nie przyśpiesysz, a wręcz możesz opóźnić – w górach codziennie są wypadki, a dyżurni telefoniści numerów  alarmowych i tak będą mówili do Ciebie w spokojny sposób, tak by wszystko zrozumieć i zanotować, jeżeli im się to nie uda, poproszą by im powtórzyć.

 

 

[important]

Co należy mówić dzwoniąc pod numer alarmowy?

  • przedstaw się,
  • powiedz, gdzie dokładnie jesteś (miejsce wypadku),
  • co się zdarzyło (przyczyna i skutki wypadku),
  • kiedy się zdarzyło (czas wypadku),
  • ilu jest poszkodowanych,
  • w jakim są stanie.

Pamiętaj, by mówić zwięźle, na temat i nie krzyczeć. Jeżeli dyżurny poprosi cię o więcej informacji, udziel mu ich.

[/important]

 

 

Po wezwaniu służb opiekuj się poszkodowanymi. Porozmawiaj z nimi,by nie tracili przytomności. O czym? O wszystkim, skąd są, co tu robią, unikaj tematu wypadku, na to będzie czas później. Zapytaj, czy możesz coś dla nich zrobić (możliwe, że poproszą cię, byś np. podypał im śniegu pod nogi). Uważaj natomiast, by nie ruszać poszkodowanych z miejsca w żaden sposób, mogą mieć uszkodzenia kręgosłupa.

Oczekuj na przyjazd służb ratowniczych. Gdy w końcu się zjawią, opisz co dokładnie widziałeś, gdy dochodziło do wypadku, jeżeli jeden z uczestników uciekł z miejsca wypadku, opisz służbom jak wyglądał. W większości krajów, na stokach obowiązuje obowiązek ujawnienia tożsamości, zostaw więc również swoje dane osobowe. Mogą się przydać przy walce z ubezpieczycielem, czy w sądzie.

 

Co robić jeśli spowodowałem wypadek i nic mi nie jest?

Po pierwsze i najważniejsze – przeproś. Jeżeli drugiej osobie coś się stało, ustaw X z nart, dowiedz się, co mu jest  i zadzwoń po służby ratownicze. Gdy przyjadą, opisz co się stało, zostaw swoje dane osobowe, ale pod żadnym pozorem nie podawaj numeru ubezpieczenia na głos. Powinieneś to zrobić, jeśli służby ratownicze Cię o to poproszą, ale nawet jeśli, to powinieneś pojechać razem z nimi do ich siedziby, gdzie na spokojnie spiszą Twoją polisę.

[important]Pamiętaj, że jeżeli odjedziesz z miejsca wypadku, będziesz ścigany przez policję za nieudzielenie pierwszej pomocy i ucieczkę z miejsa wypadku.[/important]

 

Co robić, jeśli jestem poszkodowany?

Wołaj. Nawet jeśli nie mówisz po włosku, niemiecku, czy turecku, w górach krzyk oznacza wołanie o pomoc. Ktoś na pewno się tobą zaopiekuje – postawi X z nart, wypyta, co ci jest i zgłosi sprawę lokalnym służbom ratowniczym.

Jeżeli upadłeś samoistnie (ze swojej winy) – opisz co się stało służbom ratowniczym. które przyjadą oraz podaj numer swojej polisy ubezpieczeniowej.

[important]Praktycznie wszędzie poza Polską ratownictwo górskie jest usługą, za którą się płaci z własnej kieszeni, jeżeli nie ma się polisy.[/important]

Jeżeli ktoś Cię podciął i uciekł, to gdy przyjadą ratownicy, opisz im, jak wyglądał ten, kto cię potrącił – postarają się go znaleźć.

Jeżeli ty kogoś podciąłeś

No cóż, za dużo zrobić nie możesz. Wołaj, by wezwać pomoc, rozmawiaj z osobą, którą podciąłeś, przeproś ją, zadbaj o to, by wezwano ratowników – poproś kogoś zjeżdżającego w dół, zadzwoń sam, albo niech ktoś ze świadków to zrobi. Pod żadnym pozorem nie podawaj danych swojej polisy poszkodowanemu. Gdy przyjadą ratownicy opisz im całe zdarzenie, zostaw swoje dane osobowe i im podaj numer polisy.

Jeżeli sprawca jest z tobą, to po przyjeździe ratowników opisz,co zaszło. Nikogo nie obwiniaj, nie krzycz, nie rób wyrzutów. Nikt przecież nie chciał, żeby stało się to, co się stało. Narciarstwo to sport podwyższonego ryzyka i niestety właśnie na Tobie się to okazało.

Jeżeli nie jesteś pewny co do trzeźwości winowajcy, poproś ratowników by zbadali was alkomatem.

Pod żadnym pozorem również nie podawaj swojego numeru polisy drugiemu uczestnikowi wypadku.

Ratownicy najpierw cię opatrzą, następnie zwiozą do szpitala i poinformują bliskich lub wycieczkę, z którą przyjechałeś.

[important]Pamiętaj, że absolutnie żadne ubezpieczenie narciarskie, nawet najlepsze, nie chroni cię, jeśli w trakcie wypadku jesteś pod wpływem alkoholu, a mało które działa poza trasami.

Jeżeli jesteś fanem świeżego śniegu upewnij się, że w danym miejscu wolno jeździć poza trasą – inaczej możesz dostać mandat, zostać pozbawiony ski-passa, oraz podciąć lawinę.[/important]

 

Odpowiedzialność w różnych przypadkach

Zatem kto jest winny? W nawiązaniu do dekalogu FIS -

  • Jadący poniżej mają pierwszeństwo przed nadjeżdżającymi z góry – wszak nie widzą ich.
  • Jeżeli przejeżdżasz na drugi koniec stoku lub podjeżdżasz pod górę (kończysz skręt dostokowy) – to jadący z góry mają pierwszeństwo.
  • Jadący z góry mają pierwszeństwo przed osobami włączającymi się do ruchu na stoku – tak jak na drodze, to włączający się do ruchu ma się upewnić, że nie spowoduje zagrożenia.
  • Jeżeli stoisz w miejscu, a ktoś jadący z góry w ciebie wjedzie – wtedy jest to jego wina (pochodna punktu pierwszego), chyba że stoisz w miejscu zakazanym – w gardle, w niewidocznym miejscu, za załomem, po wewnętrznej stronie skrętu – wtedy to ty jesteś winny wypadku.

Ponadto:

  • Jeżeli wypadek jest z udziałem dziecka, to jego opiekun na stoku jest osobą odpowiedzialną za wypadek, a jeżeli w momencie wypadku przebywa z instruktorem, to instruktor jest winny.
  • Na wszelki wypadek należy zawsze obserwować szkółki narciarskie jadące jednym, założonym śladem (jeden za drugim). Jeżeli wjedziesz w uczestnika takiej szkółki, to wina leży po Twojej stronie.

 

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszam na stronę GOPR poświęconą bezpieczeństwu w górach zimą.

Powered By DT Author Box

O autorze – Skimind

Skimind

Kamil Guzdek – Z nartami związany jestem od 1997 roku, w 2005 roku obrałem ścieżkę instruktorską (SITN-PZN). Swoje doświadczenie budowałem podczas jazdy w 10 krajach alpejskich, podczas nauczania dla wielu różnych licencjonowanych przez SITN szkół narciarskich, ucząc dzieci w wieku 2 – 15 lat i dorosłych.
Od 2012 roku dzielę się swoją wiedzą narciarską z czytelnikami bloga Skimind.pl
W czasie wolnym – podróżuję :)

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny
Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
Co robić w razie wypadku, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

Permalink do tego artykułu: http://skimind.pl/co-robic-w-razie-wypadku

2 Komentarze

1 ping

  1. Kara - o - lina

    życiowe podejście do tematu;

  2. Notaoutsimito

    W KONCU!
    krok po kroku jak nie dac sie zwariowac policjantom i ratownikom na stoku
    Dzięki!

  1. Co się stało we Włoskim Falcade? | SKIMIND | Serwis Narciarski

    [...] Swoje wnioski i schemat postępowania przy wypadkach we Włoszech opisałem swego czasu w innym artykule. Gorąco zachęcam do przeczytania go ! [...]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge