«

»

lut 18

Wydrukuj to Wpis

Sony Action Cam cz.1 – kamera na pogodę ! [TEST]

Pierwsza część testu Sony Action Cam za mną:)

Warunki przedstawiają się tak: Miejsce kręcenia – Austria, 3 dni słońca, 3 dni mgły, 20 GB nagranego materiału.

Z racji tego, że materiału jest nagranego naprawdę dużo – dziś podzielę się z Wami częścią z pogodnych dni, a na piątek (kiedy finalnie uda mi się przeglądnąć resztę materiału :) ) zostawiam recenzje kamery w ciężkich warunkach :)

Pierwsze ważenia o Sony Action Cam

Zaraz po otworzeniu pudełka czekała mnie miła niespodzianka – kamera jest bardzo mała, posiada wiele chwytów, dzięki czemu można ją przyczepić dosłownie do każdego miejsca na kasku – niezależnie od tego, czy mamy gogle, czy nie (kamera posiada specjalny pasek do zastąpienia gogli), możemy również przykleić ją na specjalnej podstawce na szczycie kasku, jak Go PRO.). W zestawie jest również specjalny pokrowiec, w który zamyka się kamerę. Dzięki temu kamerka jest również wodoszczelna.

Tak więc przypiąłem sobie Action Cam do gogli i czekałem z niecierpliwością na pierwszy dzień na stoku :)

Wpinamy narty i startujemy kamerę

No właśnie – narty wpięte, jestem na szczycie i chcę wystartować kamerę. Ale chciałbym również zobaczyć, co ona rejestruje.

Kamera wyposażona jest w WiFi, dzięki któremu na ekranie komórki mogę oglądać, co się nagrywa. Nocą uważnie przeczytałem instrukcję i była tam tylko wiadomość o potrzebie sparowania smartphone’a z kamerą za pomocą klucza WiFi.

Smartphone został więc sparowany, włączyłem przeglądarkę (no skoro WiFi – to pierwsze mi się nasunęło na myśl) – ale nic tam nie było. Nic nie zastało mnie również w aplikacji aparatu, czy galerii zdjęć i filmów – słowem – nie widać co nagrywam.  Dopiero po tygodniu, w domu, dowiedziałem się (przypadkiem z sieci), że aby Live View mi działał, muszę pobrać specjalną aplikację… W instrukcji ani słowa o tym nie ma… słowo :)

No to kręcimy… czy nie ?

Pomijając problem z ustaleniem, co kręcę – pozostawało jeszcze pytanie CZY kręcę :) Action Cam przymocowany w pokrowcu do gogli posiada przycisk szybkiego nagrywania. Innymi słowy po naciśnięciu go kamera się włącza i zaczyna nagrywać w wybranych wcześniej ustawieniach.

Niby Action Cam odtwarza jakiś dźwięk przy rozpoczęciu i zakończeniu nagrywania, by nie trzeba było kasku zdejmować, jednak po pierwsze dźwięk ten jest za cichy, a najczęściej również odtwarzany jest po kilku sekundach (i to nawet 10) – nie wiadomo wtedy, czy kamera już nagrywa, jeszcze nagrywa, czy może już skończyła. Z jednej strony to zabawne, ale z drugiej, pełno mam filmów, które trwają po 4-5 sekund, ponieważ nie wiedziałem czy kamera działa, więc włączałem i wyłączałem ją bez przerwy.

Jednak pomijając te niedogodności, kamera jest super – poręczna, łatwa w użyciu i raczej intuicyjna.

Oglądamy materiał w domu

Tu kolejna niespodzianka. Spodziewałem się, że filmy będą zapisane chronologicznie, według klucza np. DSC_XXX lub coś w tym stylu. Okazuje się że nie – filmy na Action Camie zapisują się pod nazwą długości pliku, co znacznie utrudnia odnalezienie właściwego nagrania, czy chociażby pod kątem wideoanalizy – kiedy wiemy kto kiedy jedzie, a niestety trzeba skakać po materiałach i szukać uczniów.

Jednak poświęciłem większą ilość czasu na podzielenie materiału filmowego i muszę powiedzieć, że jestem wysoce zadowolony póki co z jakości obrazu Action Cam – piękna głębia koloru, ostry jak żyleta obraz, niezły dźwięk oraz tryb super slowmotion, w którym kamera kręci z prędkością 120 fps.  Doskonale na wideoanalizie widać wtedy w czasie rzeczywistym wszystkie błędy i niedociągnięcia kursantów.

 

Wniosek?

Na końcowe wnioski poczekaj aż skończę oglądać cały materiał z wyjazdu – to już w piątek :)
A póki co – próbka tego co nas czeka w ładniejsze dni :)

Powered By DT Author Box

O autorze – Skimind

Skimind

Kamil Guzdek – Z nartami związany jestem od 1997 roku, w 2005 roku obrałem ścieżkę instruktorską (SITN-PZN). Swoje doświadczenie budowałem podczas jazdy w 10 krajach alpejskich, podczas nauczania dla wielu różnych licencjonowanych przez SITN szkół narciarskich, ucząc dzieci w wieku 2 – 15 lat i dorosłych.
Od 2012 roku dzielę się swoją wiedzą narciarską z czytelnikami bloga Skimind.pl
W czasie wolnym – podróżuję :)

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Permalink do tego artykułu: http://skimind.pl/sony-action-cam-cz-1-kamera-na-pogode-test

2 Komentarze

  1. Paweł

    Może wrzucisz jakieś filmiki nagrane kamerką ? Chciałbym zobaczyć jak kamerka radzi sobie w dobrych i trudnych warunkach…

    1. Skimind

      Jasne:) zaraz będzie:)
      Trochę za wcześnie opublikowałem wpis:) ale co tam;)

Odpowiedz na „PawełAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge