Ojj dawno mnie tu w publikacji artykułów nie było.
Bardzo Was przepraszam – w tym czasie zdążyłem wylądować w szpitalu i do teraz trwała moja mentalna rekonwalescencja.
Ale wszystko dobre co się dobrze kończy, więc spokojnie mogę wracać do blogowania.
Sezon 2012/2013 – koniec !
Czy ktoś w tym roku wierzył że zima skończy się przed majem?
Ja miałem w związku z tym pewne nadzieje
że może jeszcze raz uda się wyskoczyć na weekend ![]()
No ale niestety, nie wyszło, mamy 19 kwietnia i ani grama śniegu na ulicach. Choć kto wie – „kwiecień plecień” jak to mówią starodawni górale, a do końca jeszcze 10 dni.
Tymczasem chciałbym na koniec sezonu udzielić dobrej rady i zapowiedzieć kolejne małe zmiany ![]()
Po sezonie zapnij buty !
Koniecznie! no chyba że w kolejnym wybierasz się do sklepu po nowe.
W czasie kiedy nie jeździmy, buty powinny być zapięte na pierwszy ząbek na każdej klamrze. Dobrze też, żeby przebywały w zacienionym miejscu – wszyscy uczyliśmy się o termokurczliwości ciał stałych, w przypadku butów również ma ona zastosowanie.
Dodatkowo, jeśli but nie jest spięty na sezon letni, często (acz nie zawsze) deformuje się w taki sposób że w kolejnym sezonie jazda jest przez pierwszych kilka dni nieprzyjemna i nie wiadomo o co właściwie chodzi.
A chodzi o zdeformowaną skorupę, która miejscami będzie uwierała.
Co nas czeka latem?
Specjalnie na potrzeby lata i letnich rozterek stworzony zostanie dział „Byle do zimy”. Niestety przestać pisać nie umiem ( no dobra, ale przerwa do dzisiejszego wpisu liczy się jako L4
) ale tematycznie powiązane z nartami to nie będzie. W międzyczasie również , korzystając z zasobów czasowych, powiększona zostanie baza wiedzy o polskich ośrodkach narciarskich:)
Cóż mi pozostaje więcej?
Zapnij buty i przetrwaj do zimy !








Wysyłam...
Najnowsze komentarze: